niedziela, 6 grudnia 2015
Agnieszka Gadzińska "Lekarstwo na krowę"
Lusia uwielbia zabawę z klockami LEGO i chciałaby aby jej starsza siostra oddała się pasji razem z nią. Niestety Pola woli malować paznokcie i robić dziwne miny i nawet nie myśli bawić się z młodszą siostrą. Lusia wpada w gniew i nazywa Polę krową i oto dzieje się rzecz niesłychana! Pola naprawdę przemienia się w krowę i nijak nie można jej "odkrowić". Lusia jest przerażona, bo nawet aptekarki nie znają takiego leku na krowę. Co zrobić, by przywrócić Poli normalny wygląd? Okazuje się, że to prostsze niż się wydaje.
"Lekarstwo na krowę" to książeczka składająca się z trzech opowiadań. Każde jest inne i opowiada inną historię. To co je łączy, to przede wszystkim ogromne poczucie humoru, zabawne sytuacje i szczypta fantazji wpleciona w fabułę. Ale przecież to lektura dla dzieci, więc trochę poszaleć z niemożliwym jest wręcz wskazane. Najważniejsze jest to, że historyjki zawierają cenny morał. Będzie o siostrzanej miłości, o wybaczeniu, o przyjaźni i pokonywaniu strachu. Wszystko przypieczętowane ślicznymi ilustracjami.
Duży format książki, twarda oprawa i literki przystosowane to samodzielnego czytania będą zachęcały małego czytelnika do samodzielnej lektury. Opowiadania nie są długie, więc idealnie się sprawdzą jako pierwsze czytanki lub krótkie bajki przed snem. Podoba mi się przede wszystkim to, że historyjki czegoś uczą. Lubimy z dziećmi wszelkie puenty i morały o których możemy potem dyskutować, dawać sobie przeróżne przykłady itd. "Lekarstwo na krowę" jest właśnie takiego rodzaju książeczką, która pobudza wyobraźnię dziecka i uczy właściwych zachowań.
Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu:
Nasza ocena: 5/6
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ale fajna książka :)
OdpowiedzUsuńCałkiem, całkiem ;). Chociaż mi trochę nie podobają się ilustracje. Ale może akurat dzieciom się podobają ;).
OdpowiedzUsuńPo wielu latach bezdzietności i niezliczonych rozczarowaniach niemal straciłam nadzieję na macierzyństwo. Dzięki wskazówkom i modlitwom spirytualisty odnalazłam nową wiarę, spokój i siłę. Niedługo potem poczęłam coś, co, jak mi mówiono, mogło się nigdy nie wydarzyć. Dziś jestem wdzięczna ponad słowa i przepełniona radością. To doświadczenie przywróciło mi nadzieję i przypomniało, że cuda zdarzają się w najmniej oczekiwanym momencie. Możesz również skontaktować się z nim przez 📧 e-mail: ( agbazara@gmail.com ) i złożyć świadectwo.
OdpowiedzUsuń