środa, 20 maja 2015

33. Edyta Świętek "Bańki mydlane"


Każdy chyba zna urok baniek mydlanych,kolorowe, mieniące się w promieniach słońca bąbelki cieszą oko zaledwie przez kilka sekund.To ich nietrwałe piękno jest podobne do chwil w życiu. Te najważniejsze tak szybko mijają, te bolesne pamiętamy latami i ciężko je wykorzenić z serca.
Każdy z nas czasem myślał o śmierci, o tym co nas czeka po tamtej stronie życia. Czy jest jakieś życie po życiu, czy może tylko pustka? Czy będziemy coś odczuwać, ból strach, tęsknotę? Czy będzie nam dane, tak jak wierzymy, widzieć "z góry" najbliższych?Tego nikt na pewno nie wie, ale książki takie jak "Bańki mydlane" dają nam nadzieję na to, że po drugiej stronie będziemy szczęśliwi i spełnieni.

Michalina jest szczęśliwa, jest młoda, ma kochającą rodzinę i chłopaka. Studiuje, korzysta z życia ile może. niestety za wcześnie musi dorosnąć, choroba nowotworowa dopada ją w najmniej spodziewanym momencie. W momencie kiedy całe życie stoi otworem przed Michaliną. To najtrudniejsza próba losu, zmierzyć się z trakiem, kiedy rówieśnicy bawią się na imprezach, przeżywają swoje pierwsze miłości, planują swoją przyszłość. Michalina walczy z bólem i cierpieniem, stara się nie być dla nikogo ciężarem, dlatego odrzuca miłość chłopaka na siłę pchając go w ramiona przyjaciółki. Szlachetne to i godne naśladowania, ale czy sprawiedliwe?Czy to powinna przezywać dziewczyna stojąc u progu życia?

Kiedy Michalina czuje, że jej czas dobiega końca pojawia się sen, który napawa Michalinę nadzieją, że po tamtej stronie jest COŚ. Że już nie musi się bać, bo życie nie kończy się w chwili śmierci. To ważne przesłanie sprawia, że stargana chorobą dziewczyna jest spokojna i z pokora czeka co przyniesie jej los. Czy wygra walkę z rakiem? Koniecznie zajrzyjcie do książki.

Tak króciutka książka a tak wiele warta.Autorka poruszyła temat bardzo ważny, nowotwór wśród młodych ludzi to rzecz straszna. Podobnie jak u dzieci, nigdy się z tym nie mogę pogodzić.Zawsze będzie to temat bolesny i wywołujący  strach, czy moje dzieci będą zdrowe, czy my nie zachorujemy,żebyśmy mogli je wychować?

W "Bańkach mydlanych" Edyta Świętek dała nam nadzieję, tym zdrowym i chorym. Nadzieję, że warto wierzyć,że istnieje dalszy ciąg naszego życia,że koniec nie musi oznaczać końca, a początek czegoś zupełnie innego. Ta skromna powieść budzi wiarę w czytelniku, wzrusza, pokazuje czym jest choroba i cierpienie. Każe nam przystanąć na chwilę, zastanowić się nad swoim życiem i zapamiętać, że życie jest ja ta bańka mydlana z okładki- ulotne i może prysnąć w każdej chwili. Bierzmy więc je garściami, bądźmy odważni, kochajmy się nawzajem.Jutra przecież może już nie być.

Za pożyczenie książki serdecznie dziękuję Iwonce (Klik)
 
Moja ocena 5/6

12 komentarzy:

  1. W wolnej chwili chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, patronowałam i również baaardzo polecam :)

    przeglad-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To była moja pierwsza książka autorki po którą sięgnęłam. Bardzo mi się podobała :). Teraz muszę przeczytać jeszcze inne książki pani Edyty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Malwinka wczoraj w nocy zajrzałam na twojego bloga, przeczytałam świetnie napisaną opinię o książce i co? i zapomniałam zapisać komentarz. Nie wiem, jak to zrobiłam, ale dzisiaj wchodzę i go nie ma ;) W każdym razie twoja recenzja bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń