wtorek, 7 kwietnia 2015

25. Jolanta Czarkwiani "Nie waż się"








O anoreksji czytałam po raz pierwszy. To właśnie w książce Jolanty Czarkwiani spotkałam się z tym problemem w literaturze. Cóż my wiemy o tej podstępnej chorobie? Ciągle za mało.Sądzimy, że dotyka ona rozkapryszone nastolatki, a prawda jest daleka od tej teorii. Anoreksja to choroba o podłożu psychicznym objawiająca się jadłowstrętem. Osoba chora ma zaburzony obraz własnej osoby, często nawet ważąc niewiele ponad 40 kilogramów ciągle wydaje się sobie za gruba. Odmawianie jedzenia a także wywyływania wymiotów prowadzi do skrajnego wycieńczenia organizmu a potem do śmierci.

"Nie waż się" to historia dwóch przyjaciółek, Brygidy i Agaty. Obie znają się od dziecka, dziś są już kobietami po 40-stce.Agata jest samotną mamą Ani i kobietą sukcesu w korporacji  a Brygida to tłumaczka ciągle walcząca z otyłością i samotnością. Po latach przerwy w utrzymywaniu kontaktów znów spotykają się by walczyć o swą przyjażń i o siebie nawzajem.

Historię przyjaciółek poznajemy z perspektywy Brygidy, to ona jest narratorką powieści. Książka jest napisana w formie dziennika,czytelnik poznaje losy Agaty i jej zmagania z chorobą niemal od początku.
Wszystko zaczęło się tak niewinnie. Agata była zawsze chuda, markowo ubrana, dbająca o to co je i w jakich ilościach. Nawet w ciąży niewiele przytyła, a tuz po urodzeniu Ani zadziwiająco szybko powróciła do formy. Brygida zostaje matką chrzestną Ani i stara się jak najlepiej spełniać swoją rolę. Niestety Agata zachowuje się coraz dziwniej, ciągle chudnie, mało je a o sobie ciągle mówi że jest gruba i w nic się nie mieści. Brygide zaczyna to przerażać i pragnie pomóc Agacie. Niestety kobieta nie przyjmuje pomocy, złości się gdy przyjaciółka odsyła ją do lekarza i ciągle uważa że wszystko jest w porządku. Ważąc ponad 30 kilogramów, chyba nie może być "w porządku", prawda?

"Nie waż się" to świetny debiut literacki.Od samego początku tryska emocjami i wywołuje w czytelniku ciekawość. Sposób napisania powieści jest tak szczery i prawdziwy, że nie sposób książki odłożyć na potem. Chciałam czytać i czytać...dowiadywać się co dalej z Agatą, co dalej z Brygidą i małą Anią?
Jak to możliwe, że w umyśle inteligentnej i atrakcyjnej młodej dziewczyny zachodzą takie zmiany i obrazy samej siebie? Czy to mozliwe by samemu doprowadzić się do skrajnego wychudzenia, nie widząc w tym niczego złego?
Przeczytajcie "Nie waż się" a znajdziecie odpowiedzi na te pytania, oraz zobaczycie ogrom walki jaki stoczyła Brygida, by ratować koleżankę.
To wszystko Jolanta Czarkwiani umieściła w swojej książce i tym mnie zaskoczyła. Dojrzałością pisania i niesamowitą znajomością ludzkiej psychiki.

"Nie waż się" porusza, wzrusza, daje do myślenia. To jedna z tych książek o których długo się nie zapomina. To przesłanie dla tych, którzy o anoreksji niewiele wiedzą. To także wspaniała lekcja przyjażni i oddania, która zapada w pamięci,serdecznie polecam!

Za egzemplarz dziękuję Black Publishing!

Moja ocena +5/6

15 komentarzy:

  1. Temat, który podjęła autorka rzeczywiście ciekawy, a jeśli dodatkowo książka jest dobrze napisana to z chęcią się poznam z nią bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam, bardzo mądra i życiowa książka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę poznać. Tematyka książki wpisuje się w dzisiejsze realia a wiedza o anoreksji i zaburzaniu odżywiania powinna być znane by lepiej pomóc bliskim czy znajomym ze swojego otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i polecam Ci książkę,pozdrawiam!

      Usuń
  4. Bardzo mnie zainteresowałaś, nigdy nie czytałam żadnej książki poruszającej temat anoreksji, warto to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też to była pierwsza książka o tematyce anoreksji :-)

      Usuń
  5. Jestem pozytywnie zaskoczony, że to debiut Polki i to tak udany. Widzę jednak, że mamy jeszcze prawdziwych pisarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra książka i taka prawdziwa. Ja teraz czytam " Układ nerwowy ", a w niej następny problem - alkoholizm. W święta nic nie poczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. koniecznie muszę dopaść i przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Malwinka co słychać ? Ja tak przystopowałam z czytaniem, że masakra, ale dzisiaj zamówienie na książki przed pracą, na poprawę humoru i tak zrobiłam ;) Widzę, że zaczęłaś czytać " Razem będzie lepiej ". Podoba mi się okładka :) Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. To kawał drogi macie to wesele. Oby to przeziębienie odpuściło, żeby dobry humor ci dopisywał. Tak, chętnie od ciebie pożyczę tą książkę.

    OdpowiedzUsuń