Już są....tak jak obiecałam :-)
Egzemplarz "Bata na koty" otrzymuje:
Agnieszka Kaniuk
Gratuluję! Dziękuję wszystkim moim czytelniczkom za udział w konkursie.
Agnieszko, skontaktuj się proszę ze mną, podając swoje dane do wysyłki na adres mailowy:
malwinakinia@interia.pl
poniedziałek, 22 września 2014
czwartek, 18 września 2014
Konkurs!!!
Uwaga, pierwszy konkurs na blogu!
Do wygrania jeden egzemplarz książki Jerzego Niemczuka "Bat na koty".
Nagrodę ufundowało Wydawnictwo Literackie.
Zadanie konkursowe:
Nie sugerując się opisem książki, napisz o czym mogłaby być powieść o tytule "Bat na koty"?
Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzach pod tym wpisem, czekam do niedzieli 21.09 do 23:59.
Najciekawszą wg mnie odpowiedż nagrodzę 1 egzemplarzem "Bata na koty".
Zapraszam też do polubienia mojej strony :-)
Wyniki zamieszczę tu, na blogu, w poniedziałek 22 września!
Powodzenia!!!
Do wygrania jeden egzemplarz książki Jerzego Niemczuka "Bat na koty".
Nagrodę ufundowało Wydawnictwo Literackie.
Zadanie konkursowe:
Nie sugerując się opisem książki, napisz o czym mogłaby być powieść o tytule "Bat na koty"?
Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzach pod tym wpisem, czekam do niedzieli 21.09 do 23:59.
Najciekawszą wg mnie odpowiedż nagrodzę 1 egzemplarzem "Bata na koty".
Zapraszam też do polubienia mojej strony :-)
Wyniki zamieszczę tu, na blogu, w poniedziałek 22 września!
Powodzenia!!!
środa, 17 września 2014
Heather Graham "Portret zabójcy"
Gdyby ktoś mi zabrał okładkę a dał samą treść książek "Portret zabójcy" i "Noc śmierci", to ostatnią rzeczą jak przyszłaby mi do głowy, jest fakt, że napisała je jedna i ta sama autorka.
Niedawno pisałam, że zawiodłam się na "Nocy śmierci" i szczerze przyznam...bałam się że na tej tez się zawiodę. Dobrze, że tym razem autorka nie uraczyła mnie zjawiskami paranormalnymi tj duchy, zjawy, bo spokojnie mogę napisać, że "Portret zabójcy" był niczego sobie kryminałem.
Wypadek na autostradzie. Młody mężczyzna zostaje potrącony przez samochód, był pod wpływem narkotyków, nikt nie wie co robił o tej porze na ruchliwej drodze. Młoda absolwentka szkoły policyjnej Ashley rozpoznaje w rannym chłopaku swojego dawnego przyjaciela. Od razu coś nie zgadza jej się w wersji wydarzeń, ponieważ jest pewna, że Stuart nigdy nie był uzależniony, wręcz bal się zastrzyków, igieł a wszystkie poszlaki wskazują że wstrzykiwał sobie narkotyki.
Ashley bierze sprawy w swoje ręce i sama próbuje kto i dlaczego próbował zlikwidować jej przyjaciela. W poszukiwaniu prawdy pomaga jej detektyw Jake Dillesio. Niby na początku nie darzą się sympatią, ale z czasem uczucie nieco zmienia się na bardziej pozytywne ;-)
Dobry kryminał, bo...lekko się czyta, ta historia mogła wydarzyć się na prawdę co dla mnie jest ważne przy utożsamianiu się z bohaterami i nie zanudza czytelnika.
Ashley to bardzo pozytywna postać, energiczna, utalentowana z wielką pasją oddająca się temu co kocha czyli nauce na idealną policjantkę
Jak dla mnie ilość stron w sam raz, pewnie gdyby była dłuższa nieco powiewałaby nuda a tak była idealna na jeden wieczór z kryminałem w tle :-)
Co więcej mogę napisać... Heather Graham jest autorką bardzo wielu książek a ja przeczytałam dopiero dwie. Jestem ciekawa jak inne wypadłaby w moich oczach i kto wie czy kiedyś sie nie skuszę?
Dziękuję wydawnictwu Mira Harlequin za egzemplarz recenzyjny.
Moja ocena +4/6
środa, 10 września 2014
Dorothy Koomson "Przyjaciółki"
Książkę dostałam już spory kawałek temu od Iwonki. Przeleżała sobie na mojej półce, bo przyznam, że zupełnie o niej zapomniałam. Szukając czegoś do poczytania wreszcie wpadła w moje ręce a ja przepadłam w niej :-)
Prawie rok temu miałam przyjemność zapoznać się z twórczością Koomson powieścią "Dobranoc, kochanie" którą do dziś uważam na jedną z najlepszych książek jakie czytałam.
"Przyjaciółki" jest nieco inna, różni się stylem, fabułą ale podobnie zaskakuje i sprawia że od książki ciężko się oderwać.
Historia dwóch dziewczyn, które łączy wspólna przeszłość. Trudno je nazwać przyjaciółkami (dość przewrotny tytuł, wskazujący na głęboką więż między bohaterkami). Serena i Poppy kiedyś były 15-latkami zakochanymi w nauczycielu. Fascynacja przerodziła się w rzeczywisty romans i uczennice wdały się w toksyczny związek z Marcusem. Niestety nauczyciel okazał się sadystycznym zwyrodnialcem, dziewczyny były bite, gwałcone i zastraszane. Pewnego dnia Marcus zostaje zamordowany w swoim mieszkaniu, za zarodnię zostaje oskarżona Poppy i spędza w więzieniu 20 lat.
Tyle wiemy z przeszłości. Następnie autorka zgrabnie przeskakuje do tereżniejszości i na zmianę swą historie opowiadają już jako dorosłe Serena i Poppy. Serena jest szczęśliwą żoną i matką, własnie planuje powtórkę swojego ślubu z mężem.
Poppy tuż po wyjściu z zakładu karnego stara się ułożyć życie na nowo i nawiązać dobre relacji z rodziną, co nie jest łatwe.Jednoczesnie obsesyjnie poszukuje Sereny, by udowodnić wszystkim wkoło ze jest niewinna a lata spędzone za kratkami powinna odsiedzieć własnie Serena.
Jaka była prawada? Bardzo byłam tego ciekawa, nie chcąc zdradzać najlepzego wątku napiszę tylko tyle, że bardzo współczułam Poppy i to ona była moją ulubioną bohaterką. Dotknęła jej ogromna niesprawiedliwość, ale też ciągle żyła w niewiedzy, co tak naprwdę wydarzyło się z Marcusem tamtego dnia. właściwie obie dziewczyny winiły siebie nawzajem, bo każda myslała, że zabiła ta druga. Skomplikowane to, ale historia tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się doczekać kiedy wyjawi się cała prawda.
Kto ma ochotę przeczytać "Przyjaciółki" niech nie liczy na szybkie rozwiązanie zagadki. Dopiero na samym końcu głos Marcusa opowie nam prawdziwą wersję wydarzeń i z pewnością niejeden czytelnik otworzy oczy szerooooko :-)
To, co podoba mi się w stylu Koomson to szczegółowy opis psychologiczny bohaterów. Świetnie opisany toksyczny związek, zależność młodziutkich dziewcząt od kochanka- tyrana. Wpływ na ich myślenie oraz zachowanie a także na dalsze życie.Każdemu, kto lubi czytać książki o traumatycznych wydarzeniach, tajemnicach z lekką dawką sensacji polecam!
Moja ocena +5/6
czwartek, 4 września 2014
Paula Daly "Gdy przejdziesz przez próg"
Kolejna bardzo dobra książka z serii "Kobieca strona thrillera". Lubię tą serię i uważam że są to książki warte uwagi, szczególnie jeśli lubi się połączenie obyczajówki z dawką grozy i tajemnicy.
Na ile można zaufać przyjaciółce? Po jakim czasie można śmiało powiedzieć że zna się kogoś bardzo dobrze? A co jesli osoba którą znamy wiele lat jest zupełnie kimś innym?Takie pytania będą nasuwać się w trakcie czytania. Jest to historia pewnej rodziny, która zmierzyła się z ludzką bezwzględnością i utraciła zmysł intuicji. Opowieść o małżeństwie, które rozpadło się na milion kawałków pod wpływem chwili i o przyjaciółkach, które tak naprawdę nigdy nimi nie były.
Córka Natty i Seana podczas szkolnej wycieczki trafia do szpitala. Natty bez względy na wszystko jedzie do córki zostawiając męza i drugą córkę pod opieką Eve, z która się przyjażniła. Wystarczyło kilka dni nieobecności Natty by jej życie całkiem się odmieniło. Po powrocie do domu z córką, okazuje się że Sean ma jej coś ważnego do powiedzenia. Eve tak bardzo "zaopiekowała " się Seanem że on jest w niej totalnie zakochany. Ma w nosie rodzinę, dwie córki, wszystko co do tej pory osiągnęli z Natty, teraz liczy się tylko Eve.
Natty jest w rozsypce, nie może zrozumieć co takiego wydarzyło się w czasie jej nieobecności, że mąż odchodzi z jej przyjaciółką, którą o dziwo znała tyle lat!
Co gorsze Eve manipuluje nie tylko Seanem ale też dziewczynkami. Próbuje udowodnić Felicity i Alice że Natty jest złą matką i lepiej im będzie bez niej. Praktycznie wszystkich próbuje przeciągnąć na swoją stronę.
Eve to sprytna kombinatorka i osoba o dwulicowym obliczu. Strach mieć taką przyjaciółkę, która ni z tego ni z owego zabierze się za rozbicie rodziny. Brrr...czytałam i ciarki miałam na skórze.
Najbardziej denerwującą postacią był dla mnie Sean. nie znalazłam w nim ani odrobiny męskości. Typowe ciepłe kluchy udające macho. Wystarczyło raz zrobić mu seksualna przyjemność by bez wahania rzucił Natty.. Jak można zakochać się w kimś w ciągu kilku chwil, twierdząc że bardzo kochało się żonę? Dla mnie żałosna postać, pełna kompleksów i niestety od początku do końca nie potrafiłam poczuć do niego sympatii.
Na jego miejscu przegoniłabym tą Evę gdzie pieprz rośnie, nie czekając aż narobi jeszcze większych szkód.
Książka trzymająca w napięciu, ale czyta się lekko jak obyczajówkę.Zakończenia otwarte i może to dobrze, że nie wszystko zostało napisane czarno na białym bo czytelnik może snuć sobie podejrzenia jak to wszystko się potoczyło dalej...
Ja tylko mogę napisać tyle, że mam nadzieję że Natty zrobiło to co należało się Eve i postapiła zgodnie ze swoim sumieniem. Nie wiem czy odważyłabym się na taki krok, ale rozumiem bohaterkę, że przeszło jej to przez myśl.
moja ocena +5/6
piątek, 29 sierpnia 2014
Heather Graham "Noc śmierci"
Pierwsza część trylogii "Dziedzictwo braci Flyyn". Dla mnie to pierwsze spotkanie z ta autorką, ale niestety trochę sobie na ten nasz "pierwszy raz" ponarzekam.
Spodziewałam się mrożącego krew w żyłach dreszczowca,wartkiej akcji i tajemniczej zagadki. Niestety autorka postanowiła w intrygę wplątać elementy paranormalne tj duchy, zjawy, tarot, wróżby... co zupełnie popsuło mi przyjemność czytania.
Książka opowiada o losach trzech braci - Aidan, Jeremi i Zach właśnie odziedziczyli po ciotce Amelii starą nawiedzoną posiadłość w Nowym Orleanie.Bracia zawodowo zajmują się prowadzeniem agencji detektywistycznej, niegdyś byli związani z policją.
Już pierwszego dnia pobytu na odziedziczonej ziemi poznają Kendal, dziewczynę, która opiekowała się ich starą, schorowaną ciotką kiedy oni nie mieli pojęcia o jej istnieniu. dodatkowo prowadzi ona sklepik z pamiątkami i zajmuje się wróżbiarstwem. Między nią a Aidanem rodzi się uczucie, ale duchy zamieszkujące posiadłość nie pozwalają im cieszyć się sobą.
Na domiar złego na farmie zostają odkryte ludzkie szczątki co prowadzi detektywów do odkrycia tajemnicy sprzed lat.
Nic więcej nie napiszę o treści.
Teraz trochę o moich odczuciach po lekturze...pomysł autorki może był i fajny i pewnie wyszedł by z tego niezły kryminał (elementy romansu, stara posiadłość, ludzkie szczątki) gdyby nie te zjawy. Mnie to nie rusza i niestety jestem do takich książek mocno sceptycznie nastawiona.
Czytając kryminał/thriller lubię wczuć się w akcję, lubię wyobrazić sobie daną sytuację ,strach bohaterów i elementy zagadki prowadzącej do mordercy. Niestety kiedy akcja jest mocno naciągana od razu czuję pismo nosem, ze to fikcja i tyle. Dlatego "Noc śmierci" jest dla osób lubiących elementy paranormalne. Poza tym czytało się szybko i lekko, ciekawe jak ocenię kolejną książke pani Graham, którą niebawem przeczytam. Oby wypadła lepiej :-)
Za egzemplarz dziekuję wydawnictwu Mira Harlequin.
Moja ocena 3/6
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Agnieszka Krakowiak- Kondracka "Jajko z niespodzianką"
Lubię obyczajówki i tak się składa od jakiegoś czasu, że jak czegoś nie kupię to dostanę od Iwonki do poczytania. "Jajko z niespodzianką" pochłonęłam w jedno smętne niedzielne popołudnie. Czytało się szybko i przyjemnie...taka lektura na szybko, ale z przesłaniem.
Ada to trzydziestolatka samotnie wychowująca trzyletnią córkę. Julka ma chore serduszko oraz niesprawną dłoń, a konkretnie zrośnięte palce, przez co jest obiektem drwin rówieśników. Tata Julki "dał nogę" tuz po porodzie pozostawiając Adę tak naprawdę samą sobie. Jak ja "uwielbiam" takich facetów, szczyt odwagi...
Zabieg korygujący rękę Julki jest możliwy, ale Ada boi się takiego kroku i odkłada decyzję o operacji. By urozmaicić córce życie zapisuje ją do bardzo drogiego przedszkola.Tam poznaje bardzo zadufanych w sobie ( i w swoich pociechach) rodziców z którymi ciężko znależć wspólny język. Pojawia się też postać Adama, szefa Ady. Czy zostanie kimś więcej dla naszej bohaterki?
Adę polubiłam od razu i ręczę, że polubi ją każda czytelniczka. Jest takim wzorem samotnej matki.Zaradna, błyskotliwa, odpowiedzialna, no i co najważniejsze..zakochana po uszy w Julce. Bardzo chce poznać kogoś, kto da im odrobinę szczęścia. Taka przyjemna, ciepła postać.
Sama książka treścią i formą może nie powala na kolana, ale przyjemnie jest spędzić z nią czas. Zabawne dialogi przeplatają się z historią miłosną oraz dawką wzruszeń. Typowo kobieca kombinacja.
Polecam!
Moja ocena +4/6
Subskrybuj:
Posty (Atom)